Zygmunt Szczęsny Feliński a Powstanie Styczniowe

ZYGMUNT SZCZĘSNY FELIŃSKI- ARCYBISKUP METROPOLITA WARSZAWY W LATACH 1862- 1883

Wszystkie cytaty, poza ostatnim, pochodzą z „Pamiętników” Zygmunta Szczęsnego Felińskiego, wydanych przez Instytut Wydawniczy PAX w 1986 r. w Warszawie.

W styczniu 1862 r. Zygmunt Szczęsny Feliński został mianowany Arcybiskupem Metropolitą Warszawskim. Godność tę złożono na jego barki, ponieważ, jak sam pisze, uważano iż jego osoba „ była to biała karta, na której (…) pod względem politycznym nic nie było jeszcze zapisane(…)”.

„ Z postawieniem nogi na ziemi warszawskiej rozpoczęło się moje trudne, po ludzku mówiąc, niemożebne posłannictwo. Znalazłem się sam jeden, bez przyjaciół osobistych, bez politycznych stronników, bez tej nawet pomocy, jaka daje doświadczenie i rutyna; mając przeciw sobie z jednej strony rząd, co zawzięcie prześladował to wszystko, co mi jest najdroższym (…); z drugiej zaś strony stronnictwo ruchu, poczytujące za zbrodnię każde antyrewolucyjne dążenie i głoszące przed narodem, żem rządowym tylko poplecznikiem, przysłanym na sparaliżowanie szlachetnych usiłowań patriotów. Gdybym mógł przynajmniej liczyć na poparcie duchowieństwa, ale i pod tym względem nie łudziłem się wcale. Wyjąwszy tych kilku gorliwych kapłanów, co ufając bezwarunkowo Rzymowi, ufali, iż Stolica Apostolska musiała mieć pewne podstawy, mianując mnie na tak ważne stanowisko, ogromna większość duchowieństwa była mi nieżyczliwa, już to jako obcemu, już jako rządowemu, już wreszcie jako temu, co otrzymał to, za czym oni na próżno się ubiegali.”

Całkowicie osamotniony Zygmunt Szczęsny Feliński odczuwał niechęć do polityki, brakowało mu w tej dziedzinie obycia i wyczucia. Jako jedyną zwierzchność ziemską przyjmował Ojca Świętego.

„ Nauka moja nie jest moja(…) ale tego, który mię posłał, tj. katolickiego Kościoła, stróża i ministra ustanowionej przez Chrystusa religii (…)Kościół jest nauczycielem, a więc nie może przyjmować nauk od tych, których oświecać winien; Kościół jest Pasterzem i Ojcem, jego przeto rzeczą jest rozkazywać, a nie słuchać. Ścisłym i wiernym trzymaniem się praw kościelnych najskuteczniej wyzwolimy się od niesłusznych wymagań władzy świeckiej, względem której wystarczy zawsze opór bierny. Rzymskie non possumus zamknie usta władzy albo zmusi ją do jawnego prześladowania religijnego i zgotuje nam wieniec wyznawców. Odwaga zaś połączona z godnością, co nie lęka się głośno wypowiadać swych przekonań i nie zważa na pogróżki i chłostę tak zwanej opinii publicznej, uwolni nas od przewagi ulicy, wdzierającej się pod płaszczem patriotyzmu do administracji kościelnej i czysto religijnych obrzędów. Musimy się otrząsnąć z tych poniżających wpływów, co paraliżują pasterską działalność naszą i kompromitują godność kapłańską, a nawet mogłyby poddać pod wątpliwość czystość naszej wiary.”

Tymczasem funkcja kościelna, która przyszło mu piastować, postawiła Zygmunta Szczęsnego Felińskiego w samym sercu najgorętszych wydarzeń politycznych. Funkcja Arcybiskupa Metropolity Warszawskiego to najwyższa godność kościelna w Królestwie Polskim, w którym wkrótce wybuchnie przygotowywane od dawna powstanie.

„Pamiętniki” Zygmunta Szczęsnego Felińskiego są doskonałym źródłem informacji dla chcących poznać przyczyny wybuchu powstania styczniowego oraz analizę jego przebiegu i skutków- z punktu widzenia kogoś, kto znalazł się w samym centrum i na samej górze wydarzeń, chociaż on sam tak pisze:

„Dziwnym się zapewne wyda niejednemu z czytelników, że ja, niekwalifikowany na męża stanu ani nawet na publicystę, ośmielam się wydawać sady o ludziach i wypadkach, które wytrawny tylko historyk należycie ocenić jest w stanie; nie tłumaczę się z tego, tylko przypominam, że nie piszę historii, ale proste pamiętniki, nie za to więc odpowiadam, czy tak jest rzeczywiście, tylko za to, czy rzeczywiście tak mi się wówczas zdawało.”

„Jakoż z 22 na 23 stycznia wybuchło ogólne powstanie w kraju; mówię: ogólne co do miejsca, nie zaś co do ludności, gdyż bardzo nieliczna gromadka spiskowych za broń pochwyciła. Szanse powodzenia w tej nierównej walce, gdzie garstka źle uzbrojonych i nie wprawnych ochotników stawała do boju z najliczniejszą w Europie armią, były tak małe, że ci nawet szaleńcy, którzy tego olbrzyma wyzwali, nadzieją wygranej nie łudzili się wcale. Ruchu powstrzymać ani chcieli, ani mogli. Nie chcieli – gdyż rycerski honor nakazywał im raczej zginąć, niż się ukorzyć i do nierozwagi przyznać. Nie mogli – gdyż rozburzone przez nich rewolucyjne namiętności w łonie miejskiego zwłaszcza ludu nie dałyby się już ukołysać i przeciw nim samym obrócić by się mogły, gdyby na czele powstania stanąć nie chcieli. W początkach ruchu wszyscy niemal byli pewni, że po dwóch, trzech bitwach powstanie stłumione i rozbrojone zostanie (…) a wraz z rozszerzaniem się powstania coraz wyraźniej zdradzać się począł dziki charakter represji, która rząd petersburski gotował. Rzeź w Siemiatyczach, napad na bezbronne Wojsławice, gdzie w domu jednego z członków Rady Stanu, Leopolda Poletyłły, rozbestwione żołdactwo zamordowało kilka osób, starców nawet i kobiet, zwiastowały już owa krwawą zemstę, jaka potężny mocarz gotował dla całego narodu…”

Wybuch powstania w nocy z 22 na 23 stycznia 1863 roku postawił Arcybiskupa w sytuacji bardzo trudnej i dwuznacznej. Otóż:

● Rząd Królestwa Polskiego, inspirowany z Petersburga przez cara, chciał uczynić z Felińskiego lojalnego urzędnika, który, wykorzystując stanowisko kościelne, pracowałby nad uspokojeniem konspirujących Polaków.

● Środowiska polskie wyznaczały Arcybiskupowi zadania, każde w zależności od przyjmowanej orientacji politycznej i społecznej:
─ jedni widzieli w nim duchowego przywódcę narodu i chcieli, by jako taki wiódł młodzież do walki zbrojnej,
─ inni żądali, by stał z boku, popierając współpracę z caratem.

● Dla wyższego duchowieństwa Feliński był obcym, który wtrąca się w sprawy archidiecezji,
─ niższe duchowieństwo życzyłoby sobie, aby nie przeszkadzał jego zaangażowaniu politycznemu.

Dla dobra moralnego i duchowego ludności, które było priorytetem jego działań, Arcybiskup Feliński pootwierał warszawskie kościoły, zamknięte w celach demonstracyjnych na znak protestu wobec władz rosyjskich. Zabronił też śpiewania w świątyniach hymnów patriotycznych, które działały na rząd jak przysłowiowa „płachta na byka”. Pragnął przede wszystkim uniknąć szykan, grożących zwykłym ludziom. Kierował się dobrem spraw duchowych i ludzkich.

15 marca 1863 roku Arcybiskup Feliński, konsekwentnie wcielając w życie zasady, które wyznawał, wystosował w obronie Kościoła i Narodu list do cara Aleksandra II.

„ Najjaśniejszy Panie! Było to zawsze przywilejem Kościoła odzywać się do władców tego świata w czasie wielkich nieszczęść i klęsk publicznych. W imię też tego przywileju i tego obowiązku, w charakterze pierwszego pasterza w królestwie Polskim, śmiem zwrócić się do Waszej cesarskiej Mości, aby jej przedstawić naglące potrzeby mej owczarni. Krew płynie obfitymi potokami, represja zaś, zamiast uspokoić umysły, coraz więcej je rozdrażnia. Zaklinam wasza Cesarska Mość w imię miłości chrześcijańskiej i w imię interesów obu narodów, aby chciała położyć koniec tej walce eksterminacyjnej. Instytucje, udzielone przez Wasza Cesarską Mość, są niedostateczne do zapewnienia szczęścia krajowi. Polska nie zadowoli się autonomią administracyjną, potrzebuje ona życia politycznego. Najjaśniejszy Panie! Ujmij potężną dłonią kierownictwo polskiej sprawy; uczyń z Polski naród niepodległy, połączony z Rosją dynastycznym tylko węzłem; jest to jedyne rozwiązanie, zdolne powstrzymać rozlew krwi i położyć trwałego uspokojenia podwaliny. Czas nagli…”

List ten stał się bezpośrednią przyczyną zesłania Arcybiskupa Warszawy na Syberię. Pobyt w Jarosławiu nad Wołgą miał trwać dwadzieścia lat, gdyż do końca panowania Aleksandra II nie objęła Felińskiego żadna amnestia.

A jednak wielki Następca Świętego Arcybiskupa Metropolity Warszawskiego powiedział o Nim:
„Idźcie do Katedry,( …) pochylcie swoje głowy u jego sarkofagu, a zobaczycie: tam leży Człowiek, o którym mówiono, że przegrał, a to jest – Zwycięzca!”.(Kardynał Stefan Wyszyński)

Marta Gambin-Żbik

Możliwość komentowania jest wyłączona.